Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
parradisee
07:10
Jak usłyszę, że nie mam prawa być kurewsko przybita, bo są tacy, którzy mają gorzej, wytłumaczę panu, że to tak, jakby zabronić szczęśliwemu się radować, bo są tacy, którzy mają lepiej.
— Remigiusz Mróz - "Testament"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamarvelous marvelous
parradisee
07:10
Są dwa rodzaje komplementów: takie gdy mówisz to co kobieta i tak wie ale potrzebuje to usłyszeć i takie których się nie spodziewamy. Ten drugi rodzaj jest ważniejszy.
— Swatamy naszych szefów
Reposted fromresort resort viamarvelous marvelous
parradisee
07:09
2956 9c44 450
Reposted fromheroes heroes viamysweetheartt mysweetheartt
07:09
7478 564c 450
Reposted fromsunlight sunlight viaultrafioletowa ultrafioletowa
parradisee
07:09
Dziś przepraszam serce za to, że inne kochałam bardziej niż swoje.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viapoolun poolun
parradisee
07:09
Nie czyń sobie wyrzutów sumienia, że upokorzyłeś się dla miłości, że zdarłeś z siebie kilka warstw godności, bo twoja miłość i tęsknota były silniejsze niż duma. To świadczy tylko o tym, że potrafisz kochać poza granice swojego egoizmu - i trzeba Ci zazdrościć
— Sławomir Mrożek
Reposted fromkrn krn viapoolun poolun
parradisee
07:07
8003 3068 450
Reposted frompampunio pampunio viapoolun poolun
parradisee
07:07
Chciałabym mieć męża. 11 lat spędziłam u boku mężczyzn niegotowych. Zastanawiających się. Spędzających ze mną miło czas, ale opowiadających mi o priorytecie wolności w swoim życiu, nie chcących nawet poruszać innych tematów. A ja miałam 23 lata i wydawało mi się, że to trochę nieważne czego ja chcę, że prawdziwa fajna laska powinna być wyluzowana, nie chcieć stałego związku, zgadzać się na wszystko co zaproponuje jej partner w łóżku, chodzić na striptiz i umieć nie narzekać, czyli zająć się sobą, kiedy on mówi "w życiu mężczyzny jest taki moment, kiedy należy wyruszyć w samodzielny rejs". Cicho w głowie pisałam "chcę mieć dom". Chciałam razem robić remont i kupować choinkę. Po 11 latach zostałam sama w pustym domu z refleksją, że przecież kurwa mać, moi znajomi biorą śluby i to ci których znałam przez ten czas. Patrzyłam w ciemny sufit i myślałam sobie "o co ci kurwa chodzi". I zrozumiałam. Chodzi mi o bycie z kimś, kto się nie boi. Kiedy mówię "chcę męża" to mówię "z puli wszystkich mężczyzn wybieram nie tych, którzy boją się związku tylko tych, którzy doceniają to kim jestem i mówią nie szukam dalej, a kiedy będzie źle, to usiądę z tobą, a jak będzie trzeba wybulę 180 zeta na terapię par i będę w tym z tobą". To nie jest romantyczna wizja. Wiem, że nie każdy chce ją spełniać, tylko ja o tym nie mówiłam. Bo się bałam. Bo nie wypada. Bo w ogóle nie wypada, żeby kobieta chciała wziąć ślub i mówiła o tym wprost, bo to jest biała sukienka, wesele i zdjęcia. Oczywiście ja najchętniej wzięłabym ślub w dwie osoby w urzędzie stanu cywilnego, bo nie ma za mną tęsknoty za ceremonią, jest tęsknota za partnerem który wybiera mnie tak jak ja wybieram jego. Po 11 latach zdałam sobie sprawę z tego, że chcę kogoś, kto chce ze mną robić remont, mimo że ja bardzo tego remontu nie chcę, kto stwierdza "nie szukam dalej, jesteś najzabawniejsza i miła w dotyku". Nie potrzebuję do tego czekania AŻ ON TO ZROBI, w myśl tych wszystkich psychoewolucjonistycznych bredni, gdzie mężczyzna zdobywa, bo ma penisa i penetruje i przyzwyczajony jest do zdobywania. Widzę to jako wzajemny kontrakt dwóch osób, które lubią się ze sobą śmiać, lubią się dotykać, wiedzą że będą się kłocić, ale ta kłótnia to nie bitwa o Iwo jimę, tylko regulacja przez kryzys. Ale na samym końcu musi być pewność. Obydwie strony muszą chcieć tego. "Mam tę obrączkę bo chcę wszystkim powiedzieć, że już nie szukam. Tak długo aż obydwojgu nam będzie zależało na nas i obydwie strony będą chciały pertaktować szczerze o tym co się dzieje, tak długo jesteśmy mężem i żoną. Tak długo jak będę chciała czuć smak jego spermy na języku, tak długo jak po wyjeździe nie będę mogła przestać go słuchać kiedy opowiada, tak długo kiedy będzie moim przyjacielem. Odpowiedzialni osobno za coś co jest nami razem". Ponieważ 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że mimo że bardzo źle znoszę mieszkanie z kimś, że zawsze ten sam problem: nie umiem "zadbać o swoje potrzeby" jak piszą w Wysokich Obcasach, czyli nie umiem wystękać "yyy wiesz co jest mi smutno że tak robisz i jakby rób co chcesz, wiem że jesteśmy oddzielnymi planetami czy chuj po prostu osobami", że mimo że moja strategia dbania o potrzeby polega na zaczynaniu zdania od "yy bo ja jestem zjebana" (bo jednak jestem, bo bycie dzieckiem nadużywanym w dzieciństwie powoduje, że jesteś obrośnięty bąblami i siniakami, które lubią pękać w najmniej oczekiwanych momentach, i nie jest to piękny widok) że mimo że czasem naprawdę tak myślę, niech mnie nikt nie dotyka, jestem Mechaniczną Małgorzatą, proszę przestać, nic mnie nie boli i nigdy mi na nikim nie zależy. Więc te 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że to kłamstwo. Że chcę mieć ulubioną osobę i razem z nią poznawać świat. Iść obok niej, a ona niech obok mnie idzie. Jako oddzielne osoby, które idą obok i razem, które są na tyle dorosłe, że potrafią szczerze ze sobą rozmawiać o rzeczach najtrudniejszych do przyznania się. I chcę mówić o niej "mój mąż", ponieważ wierzę że ten termin można zastąpić czymś innym, że "żona" może być osobą rysującą na asfalcie, a mąż może nie myśleć poważnie o nieruchomościach tylko rysować komiksy. Jak Bóg mi miły, nie ustanę w tym. Śmieją się ze mnie kiedy to mówię, a potem słyszę inne kobiety, które też tego chcą. Nie każdy potrafi na trzeźwo o czwartej trzydzieści co miesiąc śpiewać Davida Guettę nad Wisłą, zastanawiać się nad ulubionymi słowami i płakać co 45 minut.
— Małgorzata Halber
Reposted fromnaturalginger naturalginger viapoolun poolun
parradisee
07:02
Być może jest to właściwa osoba, ale chwila nie jest właściwa.
Reposted fromgwiazdeczka gwiazdeczka viapoolun poolun
parradisee
07:02
3157 e7e4 450
Reposted fromEtnigos Etnigos viapoolun poolun
parradisee
07:02
9433 1bb9 450
Reposted frometernaljourney eternaljourney viapoolun poolun
parradisee
18:04
2679 967e
Reposted frommartolinaize martolinaize viadeeper deeper
parradisee
18:04
Tak naprawdę wymagania kobiet sprowadzają się do dwóch rzeczy: chcą trochę twojego czasu i twojej uwagi. Chcą czuć, że są dla ciebie ważne. Reszta to dekoracje.
— Piotr C. "# to o nas"
Reposted fromobliviate obliviate viapikkumyy pikkumyy
parradisee
18:03
Chciałabym Cie dotknąć czule, językiem. Byś poczuł wszystko co we mnie. Dotknąć słowem z ust co pragnął czule, zabrać wszelkie bóle, obiecuje.  Nie chce szukać odpowiedzi na pytania niezadane. Nie chce winić Ciebie, siebie, za niepohamowanie, bycie chamem i wszelakie zgryzy. Chce tylko trochę po(ni)żyć z Tobą.
— ..
Reposted fromwszystkodupa wszystkodupa viapikkumyy pikkumyy
parradisee
18:02
Jak usłyszę, że nie mam prawa być kurewsko przybita, bo są tacy, którzy mają gorzej, wytłumaczę panu, że to tak, jakby zabronić szczęśliwemu się radować, bo są tacy, którzy mają lepiej.
— Remigiusz Mróz - "Testament"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viasatyra satyra
parradisee
18:02
4503 eaa0 450
via Radość.
Reposted fromnutt nutt viasatyra satyra
parradisee
17:53
Wiesz, co się liczy długoterminowo w związkach? Nie jest to seks, nie są to emocje, nie jest to wygląd. Tym czymś jest spokój. Możliwość wyjechania z kumplami na weekend i nie zastanie po powrocie zapłakanych oczu. Możliwość zamknięcia się w pokoju i poczytania książki bez pytania: "Stało się coś? Kochasz mnie?". Możliwość umówienia się z koleżanką z pracy bez podejrzeń o zdradę, ale też bycie wolnym od podejrzewania swojej dziewczyny o to, że ciebie zdradza.
Najważniejsza jest przyjaźń z osobą, która potrafi samodzielnie żyć i to, żeby się wzajemnie nie podusić swoimi problemami, oczekiwaniami, lękami i emocjami. Każdy potrzebuje powietrza, żeby nim oddychać, a jeśli go nie ma, to idzie szukać go gdzieś indziej.
— Volant "Sexcatcher"
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viasatyra satyra
parradisee
17:24
7851 ba33 450
Reposted fromzlotowlosa zlotowlosa viamysweetheartt mysweetheartt
parradisee
22:33
Bywa że ludzie zamiast wyjaśniać ze sobą pewne rzeczy, wolą się rozstać. Mówią, dziękuję za współpracę, następny czy następna, proszę. Nie zdajemy sobie wszyscy sprawy z tego, że nierozwiązane w jednym związku problemy wcześniej czy później pojawią się w nowym związku. Tak jest ze strachem, niemożnością wyartykułowania uczuć, z zazdrością, z milionem innych rzeczy. One nie należą do naszego partnera, tylko do nas. Są naszą własnością i dopóki nie zrozumiemy, że gdziekolwiek uciekniemy, przeprowadzimy się, przeniesiemy ten bagaż ze sobą. Nawet dobrze ukryty, kiedyś przypomni o sobie, najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie.
— znalezione
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viapikkumyy pikkumyy
parradisee
22:31
Czy tam, gdzie teraz jesteś, ciepło jest, cicho jest, dobrze jest? Pauza. Czy tam jest bardzo inaczej, niż tutaj bywało? Pauza. Czy tam w ogóle jest? Pauza. Stęskniłem się za tobą... A ty, jak gdyby nigdy nic, jak gdyby mnie nie było. Pauza. Zapomnij o tych wszystkich naszyjnikach z powrozu, o sercu jak domek z kart. Pauza. Wróć. Czekam, aż mi dokładnie opowiesz, jak jest tam, gdzie teraz jesteś. Pauza. I proszę, nie martw się.
Pauza. Śmierć to słońce, które mówi: dobranoc.
— Jarosław Borszewicz, Mroki
Reposted fromprzeblyski przeblyski viapikkumyy pikkumyy
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl